czwartek, 6 sierpnia 2015

7 - Nemidith

W ciemności widziałam, że jego policzki pociemniały. Uśmiechnęłam się. Owszem, był starszy ode mnie, ale zachowywał się częściowo jak dzieciak.
Usiadłam obok niego.
- Sorki, że cię obudziłam, ale na prawdę nie mogę spać. Możemy trochę pogadać? - zapytałam. - Mógłbyś opowiedzieć mi o swoim dzieciństwie.
- A co tu opowiadać? Moi rodzice umarli, gdy miałem 15 lat, od tego czasu radziłem sobie sam, no i wreszcie wywalili mnie na bruk. - chłopak wzruszył ramionami. W milczeniu kiwałam głową, myśląc o tym, jak bardzo jego historia różniła się od mojej. Po chwili usłyszałam pytanie, które mnie zaskoczyło.
- A ty? Skoro mam ci towarzyszyć, może też opowiesz mi coś o sobie? - przyglądał mi się błękitnymi oczami. Kurde, dlaczego tak trudno powiedzieć "nie" osobom o niebieskich oczach?
- No więc... Ja odkąd pamiętam byłam na ulicy, a gdy trochę dorosłam znalazłam sobie pracę. Wykonywałam różne zlecenia, a teraz pracuje u tego dupka na stałe...

{ Tak, wiem, że dawno nie pisałam, ale brakuje mi motywacji. Nie wiem, czy ktoś to czyta, czy w ogóle ktokolwiek wie, że ta strona istnieje :/ Byłabym wdzięczna za chociaż jeden mały komentarz... }

2 komentarze: